6 miesięcy :) tyle minęło, od poprzedniego wpisu. Dzięki Doma, że czytasz (jeśli teraz czytasz). Miałam ochotę zamknąć już wpisy, zamknąć ten blog. Jednak coś mnie powstrzymało – wspomnienia. Pamięć nie jest wieczna, ale za to na blogu zostały zapisane wszystkie moje myśli. Mogę zawsze wrócić w wstecz i mimo, że jest zapomniany przez wiele osób, dla mnie jest moim internetowym pamiętnikiem, w którym słowa przypominają mnie. Mnie, która przez doświadczenia życiowe zmieniłam się.
Zostałam zapomniana. Nie tylko przez tych, co zaistnieli w moim życiu, a przy tym w tym internetowym pamiętniku, ale przez osoby mało mi znane. Czasem bolą wspomnienia i fakt, że życie szybko biegnie do przodu, jednak za parę dni, miesięcy i lat, będę wstanie przypomnieć sobie poprzednie dni, miesiące i lata.
Poza nawiasem: jestem z siebie dumna ;) że jeszcze wytrwałam :D